● Liga Europy · 3. runda eliminacji

Farerski mur, a potem festiwal

Od męczarni przy Bułgarskiej po pogrom na Wyspach Owczych — cała historia dwumeczu Kolejorza z KI Klaksvik.

Dwumecz
LP
Lech
Poznań
6:0

Klaksvik
1. mecz: 1:0 rewanż: 0:5 awans do rundy play-off
← Wróć na stronę główną

W trzeciej rundzie walki o Ligę Europy Lech po raz pierwszy w historii zmierzył się z zespołem z Wysp Owczych. Rywalem był KÍ Klaksvik — i choć nazwa brzmiała jak losowanie z kapelusza, to Farerzy najpierw zafundowali Kolejorzowi wieczór pełen nerwów, a dopiero potem dostali lekcję futbolu.

Dwumecz zaczął się w Poznaniu, gdzie mistrz Polski długo tłukł głową w farerski mur, a skończył na Wyspach Owczych — po podróży, która sama w sobie zasługuje na osobny reportaż. Po drodze było spóźnienie, mgła, awaryjne lądowanie w Bergen i decyzja UEFA o przełożeniu meczu. Ale po kolei.

Męczarnie przy Bułgarskiej. Gol dopiero w 81. minucie

1:0
Lech Poznań — KÍ Klaksvik 6.08.2026 · Enea Stadion Poznań · widzów: 16 541

Mimo wysokiej stawki — bo to była walka o awans do rundy play-off, ostatniego etapu przed fazą ligową — przy Bułgarskiej pojawiło się ledwie 16 541 widzów. Do tego frekwencyjnego chłodu doszła kara: za odpalanie pirotechniki Kocioł został zamknięty, więc najgłośniejsza część trybun przeniosła się na trybunę Czapczyka. Konsekwencje spóźnienia drużyny poniósł też sam Niels Frederiksen — szkoleniowca Kolejorza zobaczyliśmy tego wieczoru nie na ławce, a na trybunach.

Na boisku obraz meczu był jednoznaczny i… frustrujący. Lech kotłował się pod bramką rywala niemal bez przerwy, ale farerska defensywa trzymała się długo, a między słupkami wyrósł bohater. Przełamanie przyszło dopiero dziewięć minut przed końcem: Yannick Agnero wyszedł sam na sam po podaniu Mikaela Ishaka i tym razem nie zmarnował okazji. 1:0 w 81. minucie — zaliczka minimalna, ale jak się później okazało, w zupełności wystarczająca.

19
strzały Lecha
6
celne
1
gol · 81. min

Bo to był festiwal nieskuteczności. Przy takiej przewadze i takiej liczbie sytuacji wynik powinien być dwucyfrowo bezpieczniejszy — a Lech do 81. minuty rozbijał się o postawę golkipera gości.

5
Bohater meczu · bramkarz KÍ
Mark Jensen
Co najmniej 5 obron na 6 celnych strzałów Lecha — długo bronił jak w transie i sam utrzymywał Farerów w grze.

Statystyki — do wyboru

Lech Poznań KÍ Klaksvik

Walka o mecz zaczęła się dużo przed pierwszym gwizdkiem

0:5
KÍ Klaksvik — Lech Poznań 14.08.2026 (piątek) · Tórshavn · przełożony decyzją UEFA

Zanim sędzia dał sygnał do gry, Lech stoczył swoją pierwszą batalię — z pogodą i logistyką. Kolejorz za pierwszym razem w ogóle nie doleciał na Wyspy Owcze: warunki na lotnisku Vágar uniemożliwiły lądowanie, więc samolot zawrócił jeszcze w trasie, na wysokości Norwegii, i został przekierowany do Bergen. Tam ekipa przeczekała najgorsze, a druga — udana — próba dolotu zakończyła się dopiero po godzinie 16 czasu lokalnego.

Rozwiń kalendarium podróży ✈️
~9:00
Start z Poznania w kierunku Wysp Owczych (Boeing 737).
w trasie
Warunki na Vágar uniemożliwiają lądowanie — samolot nie dolatuje na Wyspy, zawraca i zostaje skierowany do Bergen.
~11:55
Lądowanie w Bergen w Norwegii; oczekiwanie na poprawę pogody.
~15:18
Ponowny start z Bergen — druga próba dolotu na Wyspy Owcze.
~16:30
Lądowanie na Vágar dopiero za drugim razem. Kolejorz wreszcie na miejscu.

Stres, zmęczenie i cała ta „przygoda" nie były Lechitom na rękę — za to Farerom dawały realną nadzieję, czego rzecz jasna sobie życzyli. Niejeden wieszczył już walkower, ale ostatecznie UEFA przełożyła spotkanie na piątek, powołując się na nadzwyczajne okoliczności. Kolejorz dostał dobę na dojście do siebie.

I dobrze, bo w mecz nie wszedł najlepiej. Już w 6. minucie gospodarze uderzyli w słupek — i tylko on uchronił Lecha przed prawdziwą nerwówką. A jak wiadomo, takie sytuacje potrafią się zemścić: całkiem szybko Kolejorz wykorzystał własną okazję. W 20. minucie Allahyar Sayyadmanesh z bliska wpakował piłkę do siatki i pierwsza połowa zakończyła się skromnym 0:1.

Druga połowa — festiwal skuteczności

To, czego zabrakło w Poznaniu, wylało się z Lecha po przerwie. Bramki zaczęły wpadać jedna po drugiej:

20'
0:1 — Sayyadmaneshz bliska, po składnej akcji Wålemark → Ishak
49'
0:2 — Rodríguezzwód i strzał z ostrego kąta, asysta Sayyadmanesha dwumecz 3:0
75'
0:3 — Kozubalpo dośrodkowaniu Wålemarka i rykoszecie od obrońcy
88'
0:4 — Håkanswykończenie kolejnej składnej akcji mistrza Polski
90+2'
0:5 — Wålemarkpiękną bramką ustala rozmiary pogromu dwumecz 6:0
18
strzały Lecha
9
celne
5
goli

Sayyadmanesh, Kozubal i Wålemark skończyli mecz z dubletem gol+asysta, a Farerzy — po znakomitej pierwszej godzinie w dwumeczu — kompletnie się rozsypali. Tym samym Lech zameldował się w rundzie play-off eliminacji Ligi Europy, gdzie o awans do fazy ligowej zagra ze szwajcarskim FC Thun.

Dwa ataki obok siebie

Najlepiej różnicę widać w zestawieniu. Lech oddał w dwumeczu aż 38 strzałów i strzelił 6 goli; Klaksvik — 16 prób i ani jednej bramki. Oba koła mają te same kolory, więc porównuje się je jednym rzutem oka.

Lech Poznań 6 goli
38strzały
  • 16 celne
  • 18 niecelne
  • 4 zablok.
KÍ Klaksvik 0 goli
16strzały
  • 4 celne
  • 8 niecelne
  • 4 zablok.

Dane zbiorcze z obu meczów (Flashscore + Sofascore; suma strzałów Lecha wg UEFA).

Czytaj dalej
O jaką kasę powalczy teraz Lech?
Rozkładamy na czynniki pierwsze premie i miliony w grze w rundzie play-off.